Nasz blog.

Podsumowanie podróży – Azja Środkowa 2018

mapa_3d_lead-3.jpg

Latem roku 2018 objechaliśmy kawał świata, naprawdę niezły kawał świata. Wypadałoby zrobić rachunek sumienia i tą podróż podsumować. Przynudzałbym gdybym zaczął pisać jak wiele przeżyliśmy i ile mieliśmy przygód. Przejdźmy więc od razu do konkretów... Czytaj dalej

Punkt zwrotny

wracamy_lead_1_2.jpg

Wszystko się kiedyś kończy? Pewnie tak. Lato się skończyło, nocami robi się chłodno, drzewa pozbywają się liści. Zawieszenie naszego busa skrzypi, stęka i jest ogólnie w rozsypce. Bieżnik opon jest na wykończeniu. Portfele i konta świecą pustkami. I ta wyprawa również ma swój koniec. Dotarliśmy do naszego punktu zwrotnego, jakim okazał się Biszkek (stolica Kirgistanu) i poczuliśmy, że czas wracać do domu... Czytaj dalej

Eksploracja doliny Wandż (Vanj, Ванч)

noc_lead.jpg

Idea, aby odwiedzić dolinę Wandż została mi zaszczepiona dużo wcześniej niż mogłem się spodziewać. Wiosną tego (2018) roku jeszcze nie miałem zielonego pojęcia, że pojedziemy w Pamir. Czułem tylko, że nadchodzącego lata chciałbym pojechać daleko, w naprawdę wysokie góry. Nie znałem Azji Środkowej, jej specyfiki, pasm górskich. To – że teraz jedziemy we dwoje, naszym busem, przez najdalsze zadupia Pamiru, w kierunku Piku Karola Marksa – jest zbiegiem wielu zaskakujących okoliczności, ale także cichego lecz konsekwentnego głosu z tyłu mojej głowy, który mógłbym nazwać „zew przygody”. Czytaj dalej

Porażka czy sukces na Dżangi‑Tau?

janga_lead_lodowiec.jpg

Dżangi-Tau albo po prostu Dżanga to mało znana i jeszcze mniej odwiedzana góra w Kaukazie. Jej wysokości to najprawdopodobniej 5058 m n.p.m. Spotkał ją podobny los leżącą kilka kilometrów dalej Szcharę (5193 m). Za trudna, aby mógł na niej istnieć jakikolwiek ruch turystycznych. Na pierwszy rzut oka: wymagająca, skomplikowana i niebezpieczna, przez co tylko nieliczni alpiniści się na nią zamierzają. górę. Szchara i Dżanga, co niektórych może zaskoczyć, to dwie najwyższe góry Gruzji. Kazbek (a właściwie Mkinwarcweri) na który wszyscy jeżdżą, przy tych górach, może się co najwyżej zapaść pod ziemię. My umyśliliśmy sobie odczarować trochę urok Dżangi i sprawdzić czy rzeczywiście taki diabeł straszny. Czytaj dalej

Tetnuldi – Kaukaz dla początkujących

aklimatyzacja_ola_lead.jpg

Po nowatorskim wstępie do aklimatyzacji, zaplanowaliśmy wyjście na Tetnuldi. Pierwotnie plan miał zawierać wyjście którąś z rzadko chodzonych dróg wspinaczkowych na szczyt, ale z powodu braku aklimatyzacji, oraz mojego (Oli) marudzenia, odpuściliśmy i skierowaliśmy się ku drodze normalnej. Czytaj dalej

Gruzińska nowość – aklimatyzacja z auta

aklimatyzacja_bus_lead.jpg

Wraz z naszym przyjazdem do Gruzji rozpoczął się okres deszczowej pogody. Postanowiliśmy zatem odpuścić tradycyjny plan aklimatyzacyjny, czyli: „yyy, no, jakoś w ścianie się zaaklimatyzujemy podczas wspinania, nie?”. Tym razem mieliśmy trochę czasu i chcieliśmy zrobić porządną aklimatyzację. Rozeznaliśmy lokalne możliwości i znaleźliśmy niecodzienną alternatywę. Czytaj dalej

Pocztówka z Turcji

turcja_lead.jpg

Próbuję przywołać wspomnienia momentu rozpoczęcia tej wyprawy i opuszczania mojego domu rodzinnego w Bielsku. Jesteśmy w Turcji, za Stambułem, 2500 km od domu. Przed nami kilkanaście tysięcy kilometrów podróży po Azji Środkowej, potężne góry do zdobycia, drogi i bezdroża do pokonania. Ale na razie przestaliśmy się tym przejmować – dociskamy gaz, kilometry uciekają spod kół, jazda uspokaja. Najlepsze wciąż przed nami... Czytaj dalej

Najgorszy i zarazem najlepszy prezent urodzinowy

lead_szalenstwo_20170316_092402.jpg

Od pewnego czasu ostrzyłem sobie zęby na Szaleństwo Białej Kreski – dosłownie, w rakach. Zeszłej zimy nie trafiłem na warunki, tej zimy też nie wyglądało to zbyt różowo. Aż w końcu pod koniec marca, po nagłym ociepleniu, przyszedł mróz. Czułem, że to ten moment. Niestety czułem też, że mogę mieć problem ze znalezieniem partnera. Pomysł wyskoczył jak zawsze w ostatniej chwili. Utwierdzałem się w tym przekonaniu wraz z kolejnymi telefonami do moich najlepszych ludzi. Niektórzy nie mieli już czasu, niektórzy nogi, a niektórym kobieta chciała nawiać. I wtedy przyszło mi do głowy: a może mógłbyś to przejść sam? Na początku pomysł wydawał się szalony, ale nazwa drogi zobowiązuje. Ponadto wiedziałem, że posiadam wszystkie potrzebne umiejętności, aby to przejść solo. Z drugiej strony okropnie przerażała mnie ta perspektywa. Jednak, co raz pomyślane, już się nie odmyśli. Czytaj dalej

Pierwsze polskie przejście Południowego Filara Szchary

szchara_lead_picture.jpg

Szchara (5193 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gruzji, a trzeci co do wysokości szczyt Kaukazu. Jest częścią imponującego Muru Bezengi. Celem opisywanego wyjazdu był jej Południowy Filar, opadający na stronę gruzińską, wyceniony na rosyjskie 5B (ED1), 2200 m, IV, 55°. Droga została wytyczona w sierpniu 1952 roku przez zespół Chiergianiego. Nasze przejście w składzie: Agnieszka Adamczyk (KW Bielsko-Biała), Bruno Józefczyk (KW Kraków) i ja — Paweł Pieńkowski (KW Kraków) było pierwszym polskim przejściem tej drogi. Dalej znajdziesz relacje Agnieszki i moje podsumowanie. Czytaj dalej